kocham mojego trudnego psa

Za co kocham mojego trudnego psa?

Od początku mówię wprost o zachowaniach Ciri, zwłaszcza tych agresywnych i stresowych (o tym, z czym mamy “problem” pisałam głównie w tym wpisie oraz w zakładce O nas). Bardzo sobie cenię moje realistyczne podejście i bezpośredniość mówienia o naszych problemach, ale o ile zależy mi na zwiększaniu świadomości w sprawie trudnych adopcji, nie samymi problemami człowiek z psem żyje (zazwyczaj). Życie z psem, który w każdej chwili bez uważnego managementu z mojej strony może zaatakować moją rodzinę i znajomych nie jest łatwe. Ale w tym wpisie skupię się na zaletach Ciri, dam Wam ją poznać od innej strony niż tylko z perspektywy jej zachowań agresywnych i innych trudności.

Wrażliwość na sygnały człowieka

Ciri jest niesamowicie wrażliwa na moją mowę ciała, ruch, skinienie palcem, najcichsze westchnienie. Oczywiście, ma to swoje plusy i minusy, dzisiaj skupiamy się na plusach. Mogę pokazać jej ciałem, gdzie idziemy (na smyczy i bez), zapobiec wpakowaniu się w kłopotliwą sytuację, wskazać ręką, gdzie ma się udać, ogólnie komunikować się z nią bez haseł werbalnych, także smyczą i nie mam tu na myśli “korekt”, których intencjonalnie nie stosuję. To wszystko wpływa na wzajemne zaufanie – ja jej ufam, bo wiem, że za mną podąża i jest uważna na moje zachowanie, ona ufa mi, bo odpowiadam na jej reakcje i potrzeby. W tym punkcie zawiera się też jej ogromna empatia i dostrajanie się do moich emocji. Muszę bardzo uważać, żeby np. nie przeklinać na byle co, bo ona od razu się denerwuje i albo biegnie mnie pocieszać albo po prostu… wychodzi z pokoju.

Syndrom pracusia

Ciri żyje, żeby ze mną pracować. Jej entuzjazm do treningów ze mną jest ogromny, co czasami jest dużym wyzwaniem dla moich umiejętności i kreatywności w planowaniu treningów. Na pewno jej motywacja do zdobywania pokarmu (mówiąc prościej, Ciri jest żarłokiem) wpływa na tą miłość do pracy i tak samo może potęgować frustrację, nie zaplanuję dobrze sesji i danego ćwiczenia. Jednak fakt jest taki, że Ciri treningu nie odmówi, przynajmniej w większości miejsc, w których sobie ćwiczymy. Może odmówić wąchania, spacerowania, zabawy, ale jak w grze pojawia się kliker i saszetka, ogon idzie do góry a świat wokół nas się nie liczy. Kiedy całymi tygodniami odpuszczałyśmy spacery, bo Ciri miała traumę po petardach, treningi obedience były jedynym jasnym punktem w naszej relacji.

Mała szczekliwość

Poza sytuacjami, kiedy Ciri reaguje na kogoś agresywnie, Ciri właściwie nie szczeka. Jasne, jej repertuar wydawanych jęków, pisków, skrzeczenia i zawodzenia w pobudzeniu jest ogromny, ale żadnego przedłużającego się ujadania bez wyraźnego powodu nie stwierdzono. Nawet jak poirytuje ją jakiś dźwięk za oknem czy na klatce to po prostu sobie prychnie albo warknie pod nosem.

Nie niszczenie w domu

Od razu zaznaczę, że Ciri pewne problemy separacyjne miewa, ale jeśli już to wiążą się one z wyciem. Mimo zamiłowania do rozrywania zabawek po wygranym szarpaniu, Ciri nigdy nie zabrała sobie niczego do zniszczenia, rozszarpania, pogryzienia. Ani pod naszą nieobecność, ani jak jesteśmy w domu. Oczywiście, nie dotyczy to sytuacji, kiedy przedmiot potencjalnie nadaje się do jedzenia lub ma w sobie chociaż sugestię jedzenia. Mamy za sobą rozerwanie pustej saszetki po smakołykach w celu wydobycia najdrobniejszych okruszków oraz zjedzenie pysznego, tłuściutkiego kremu z filtrem UV. Jednak strat w meblach, drzwiach, ubraniach itp. nie stwierdzono.

Trzymanie się blisko człowieka

Przywołanie? Żaden problem. W zasadzie to nawet go nie potrzebujemy, bo Ciri naturalnie nie oddala się dalej niż na kilka metrów. Samo przywołanie warunkowałyśmy sobie od pierwszych dni na pustym psim wybiegu – uciekałam przed nią i nagradzałam jak mnie doganiała. Potem dodałam hasło “Do mnie”, kiedy się zbliżała w moim kierunku, potem zaczęłam wycofywać moją ucieczkę. Chowałam się też za drzewem, ogólnie instynktownie inicjowałam zabawy, które miały na celu znalezienie lub dogonienie mnie. Dla mnie przywołanie to coś więcej niż uwarunkowanie hasła, to komunikacja psu ciałem, gdzie chcemy iść (to się wiążę z pierwszym punktem), nauka rezygnacji z bodźców… Teraz pracujemy nad tym, żeby Ciri zwiększyła swoją pewność siebie na tyle, żeby się dalej ode mnie oddalać.

Potrzeba fizycznej bliskości

Mimo że Ciri boi się innych ludzi, my jesteśmy dla niej ostoją zaufania. Kiedy jest na to odpowiednia pora, uwielbia się wtulać, leżeć blisko nas, spać z nami (a czasem i na nas :). Jasne, że nie zawsze ma ochotę na głaski, ale nasze rytuały porannego i wieczornego kokoszenia się w pościeli są święte.

Brak problemu z losowymi ludźmi

Nie wiem, czy brak problemu można uznać jako zaletę, ale powiedzmy, że jest to szczęście w nieszczęściu. Mimo zachowań agresywnych w stosunku do ludzi wchodzących z nami w jakiś kontakt czy konfrontację, Ciri nie ma problemu z ludźmi mijanymi tak po prostu na spacerach. Jasne, czasem ją stresują tłumy albo jakieś dziwne pojedyncze postacie, ale nie powoduje to reakcji.

Wyjątkowa więź

Jestem związana z Ciri do tego stopnia, że czasami czuję się jakbym normalnie z nią rozmawiała jak z człowiekiem. Widzę, dokąd chce iść, co ją martwi, na czym się aktualnie skupia. Wystarczy, że na nią spojrzę i widzę po niej, że gdzieś obok jest pies, którego ja nie widzę. Dla mnie to jest prawdziwe porozumienie bez słów. Wiem i akceptuję, że każde jej działanie, nawet agresywna reakcja, która mi się nie podoba, jest po coś. Coraz częściej widzę, że zamiast od razu wybuchnąć, najpierw zwraca się do mnie i strasznie mnie to wzrusza.

Moja lista pokazuje też, że nie ważne, ile pies ma problemów i trudności, nie stanowią one całości tego psa, nie definiują go w żaden sposób. Za każdym razem, kiedy wyliczam sobie zalety Ciri, dochodzę do wniosku, że nie zamieniłabym jej na żadnego innego psa. A Wy za co kochacie swoje psy? Pamiętajcie, że nie chodzi o to, żeby porównywać się ze mną lub kimkolwiek innym. Dostrzeżenie w swoim psie tych dobrych rzeczy wymaga pracy nad swoim postrzeganiem tego psa. Akceptacja Ciri jako całości zajęła mi trochę czasu, ale warto było.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o
Share via
Copy link
Powered by Social Snap