zabawki interaktywne dla psa

Top 5 zabawek na smakołyki dla psa – zabawki ze sklepu

Początkowo nie planowałam umieszczać tutaj tekstów na temat psich akcesoriów i zabawek, czy pomysłów na DYI. Chciałabym, żeby ten blog był przede wszystkim pełen merytorycznych treści, a także miejscem na opowiadanie naszej wspólnej historii. Ale część z Was pytała o nasze interaktywne zabawki, albo o to, jakie znam zabawy węchowe. Zresztą, zagadnienie zabawy, wzbogacania środowiska i zdobywania jedzenia ściśle wiąże się z zapobieganiem i rozwiązywaniem problemów behawioralnych.

Ciekawostka – najbardziej opieram się przed tego typu wpisami ze względu na robienie zdjęć – nienawidzę ich robić w pomieszczeniach, zimą, przy okropnym świetle. Ogólnie nie mam dobrego sprzętu ani umiejętności, więc to dla mnie wyjątkowy koszmar i zajmuje mnóstwo czasu mimo miernego efektu.

Serię postanowiłam podzielić na dwie części – w tej znajdziecie opis naszych pięciu ulubionych zabawek na smakołyki, które możecie zakupić. Natomiast w części drugiej podzielę się pomysłami na samodzielne wykonanie różnych zabawek.

Po co korzystać z zabawek interaktywnych?

O wzbogacaniu środowiska pisałam już trochę we wpisie o treningu. W skrócie – uważam, że jesteśmy to winni naszym zwierzętom domowym. Zwłaszcza tym żyjącym w mieście, przeładowanym ludzkim środowiskiem i wymaganiami. Węszenie w poszukiwaniu jedzenia, kopanie, rozrywanie, gryzienie, lizanie – to czynności naturalne dla psów, a w które środowisko większości psów jest wciąż ubogie. W spełnieniu tych potrzeb pomaga właśnie interaktywne karmienie. Myślę, że to jest najprostsza rzecz, którą może zrobić każdy opiekun, aby poprawić dobrostan swojego zwierzaka.

Nie uważam za dobre “palenia miski” w znaczeniu, że pies musi zapracować na każdą jedną kulkę karmy, którą wydajemy mu z ręki za “pracę”. Myślę też, że istnieją psy, dla których zdobywanie każdego jednego posiłku z interaktywnej zabawki, która w dodatku jest zbyt trudna, może wywołać dużą frustrację. Ja preferuję rozwiązanie, w którym przynajmniej jeden posiłek dziennie pies dostaje w normalnej misce, ewentualnie misce spowalniającej, jeśli nie wywołuje ona frustracji – to już zależy od psa 🙂

Jednak ostatnio dowiedziałam się, że w psychologii istnieje termin contrafreeloading (nie podejmuję się tłumaczenia), który oznacza, że zwierzę mając wybór, woli jedzenie, którego zdobycie wymaga wysiłku, niż takie dostępne “od ręki”. W naszym przypadku to rzeczywiście się sprawdza – Ciri zignoruje rozsypane na podłodze chrupki na rzecz maty węchowej.

Nie dajmy się też ponieść sloganom mówiącym, że interaktywne karmienie zlikwiduje 90% problemów behawioralnych naszego zwierzaka (naprawdę widziałam takie hasła). Owszem, wzbogacanie środowiska jest bazą, na podstawie której możemy zaspokoić psie potrzeby i pracować nad problemami. I czasami takie zarządzanie środowiskiem naprawdę wystarczy, żeby pies zaczął się zachowywać w pożądany przez nas sposób. Ale nie oczekujmy, że zabawki interaktywne same w sobie rozwiążą problemy z agresją czy lękliwością.

Nasze top 5 zabawek interaktywnych

Niby “top 5”, ale tak naprawdę to chyba wszystkie zabawki tego typu, jakie w tym momencie mamy. Generalnie przekładam jakość ponad ilość i nie kupuję każdej jednej zabawki, jaką zobaczę w zoologicznym. Może to snobistyczne, ale wolę zainwestować w jedną “markową” zabawę w konkretnej cenie, niż kilka podróbek z aliexpress.

Kong

kong m l
Kong Classic L i M
kong m l
Kong Classic L i M

Klasyka, chociaż ostatnio spotkałam się z dwoma przypadkami osób, które tych zabawek nie znały, mimo że mają psy.

Kong to taka podłużna bańka z otworem na jedzenie wykonana z bardzo trwałej gumy. Z tego co wiem, są też wersje różniące się twardością materiału – takie dla szczeniaków, seniorów i psich morderców zabawek. Zabawkę można spokojnie mrozić, dzięki czemu psiak dłużej wydobywa z niej jedzenie.

My Kongi zostawiamy Ciri, jak zostaje sama w domu, czyli prawie codziennie. Wykorzystujemy je też podczas wizyt gości, jazdy samochodem, na zakończenie sesji treningowej. Wypełniałam je bananami, surowym lub gotowanym mięsem, suchą karmą rozmoczoną w wodzie, masłem orzechowym. Jeśli karmicie psiaki mokrą karmą to Kong jest super rozwiązaniem do interaktywnego karmienia.

Mamy dwa Kongi – w rozmiarach M i L. Z zamrożonym mniejszym Ciri radzi sobie w około 15 min, a z dużym pół godziny. Pamiętajcie, że na początku jak najbardziej ułatwiamy psu zadanie wydobycia jedzenia i dopiero po czasie możemy zacząć je mrozić! Nasze Kongi służą nam prawie od samego początku, czyli około półtora roku – i myślę, że ślady zużycia są adekwatne do czasu używania.

Kongi można kupić na przykład na zooplus, a cena to ok. 20-30 zł w zależności od rozmiaru.

Lickimat Buddy Deluxe

lickimat buddy deluxe
Lickimat Buddy Deluxe

To zabawka, którą widywałam w anglojęzycznym internecie jeszcze zanim jej dystrybucja dotarła do Polski i w końcu mogłam ją zakupić. Wiem, że wiele osób uważa, że cena jest zbyt wysoka jak za kawałek silikonu, ale tak jak pisałam wyżej – lubię mieć takie gadżety w markowym wydaniu, zamiast podróbek.

Lickimat to taki trochę Kong w wydaniu “na płasko”. Też zaspokaja potrzebę lizania. Rozsmarowany na niej produkt wchodzi pomiędzy rowki, z których pies musi dokładnie wylizać jedzenie, co zajmuje trochę czasu – w zależności od determinacji psa, bo Ciri potrafi lizać matę długie minuty po tym jak gołym okiem już nie dostrzegam na niej żadnych resztek jedzenia 😛

Również można ją mrozić, tylko trzeba uważać, żeby dokładnie rozsmarować na niej jedzenie tak, żeby wystające zamrożone kawałki nie prowokowały do gryzienia. My ze względu na alergię podawaliśmy na niej tylko rozmoczoną karmę, którą przyznam szczerze ciężko dobrze rozsmarować i przez to nasza mata jest już trochę pogryziona.

Jeśli jednak Wasz psiak nie ma alergii, możecie podawać na macie mokrą karmę, zmiksowane warzywa i owoce, mięso mielone, masło orzechowe, jajko – to tylko niektóre z pomysłów.

Ja kupowałam naszą matę na ofiufiu.pl – wariantów jest dużo, więc warto się im przyjrzeć i wybrać najbardziej nam odpowiadający. Cena maty to około 60 zł.

Mata węchowa Zayma Craft

zayma craft mata węchowa
Zayma Craft Mata węchowa L

Maty węchowe to hit ostatnich lat, który część osób woli w wersji samodzielnie wykonanej, ale ja za nic nie mam do tego cierpliwości, a także jestem zbytnią perfekcjonistką na takie robótki ręczne. Założenie jest proste – pies wywąchuje smaki schowane między frędzlami takiej maty.

Dla mnie mata węchowa świetnie sprawdza się na zakończenie sesji treningowej, czy jako odwrócenie uwagi przy wchodzeniu gości.

Myślę, że większość psów radzi sobie z taką matą dość szybko – od kilkunastu sekund do kilku minut. Ale jak obserwuję Ciri podczas rozpracowywania maty to dochodzę to wniosku, że jednak nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać – często na przykład omija smaczki, które ja po prostu widzę.

Firm oferujących gotowe maty jest kilka i na pewno nie jestem z nimi na bieżąco. My mamy matę z Zaymy w rozmiarze L i jest ogromna – nie ma opcji, żeby ją ze sobą gdzieś nosić, dlatego przymierzam się do zakupu przenośnej w rozmiarze S.

Outward Hound Fun Feeder

outward hound fun feeder
Outward Hound Fun Feeder mini

Na połknięcie garści karmy nie potrzeba wiele czasu i myślę, że większość psów po prostu szybko zjada komercyjne karmy. Wolniejsze jedzenie jest jednak bezpieczniejsze dla żołądka i zwiększa poczucie sytości – dlatego warto używać misek spowalniających. Myślę, że ich używanie świetnie współgra z wspomnianą ideą contrafreeloadingu. To sposób interaktywnego karmienia, który wymaga od nas tyle samo wysiłku, co przy normalnej misce, a mimo to wzbogaca środowisko zwierzaka.

Misek interaktywnych również w sklepach jest mnóstwo, nasza z Outward Hound jest wykonana z solidnego plastiku, można ją myć w zmywarce, ma antypoślizgi od spodu. Występuje w dwóch rozmiarach, my mamy ten mniejszy. Myślę, że choć trochę większy pies niż Ciri załapałby się na rozmiar większy, ponieważ rowki w naszym są dość wąskie. Kupiłam ją na Petsmile za ok 55 zł i służy nam już rok.

Trixie Flip Board i Move-2-Win

trixie flip board move-2-2in
Trixie Flip Board i Move-2-Win

To zabawki interaktywne z kategorii “psich łamigłówek”. Zdecydowanie nie są do zabawki służące do zjadania tak całych posiłków, a raczej aktywność wzbogacająca, wymagająca naszego nadzoru i pomocy. Flip Board to zabawka dość prosta, z którą chyba poradzi sobie większość psów, natomiast Ciri do rozpracowania Move-2-Win wciąż potrzebuje mojej pomocy.

trixie flip board
Trixie Flip Board

Pierwsze zetknięcie z taką zabawką powinno być dla psa bardzo nagradzające i proste, aby się nie zniechęcił. Pokażmy mu jak i gdzie chowamy smakołyki, nie wahajmy się pomagać. W innym wypadku doprowadzimy do tego, że pies będzie stosował sposób siłowy – czyli uderzał łapą na oślep z frustracji, czy przewracał ją do góry nogami. Ciri np. nie ma naturalnej skłonności do brania przedmiotów w pysk i w zęby, więc miała problem z pociąganiem za sznurki w Move-2-Win – musiałam jej to pokazać na sobie (nie pytajcie, jak to wyglądało).

trixie move-2-win
Trixie Move-2-Win

Bardzo lubię robić sesję, w której po prostu po 2 razy daję Ciri rozwiązać każdą z tych zabawek, chwalę ją, ogromnie i entuzjastycznie się cieszę z jej sukcesów, pomagam jej (to także część budowania relacji) a na koniec serwuję matę węchową.

Trixie ma dużo wersji tych zabawek, które ostatnio przeszły rebranding kolorów, dlatego wyglądają teraz inaczej, niż moje (czaję się teraz na Poker Box). Duży wybór interaktywnych zabawek i psich łamigłówek różnych firm znajdziecie na Toys4Dogs.


Mam nadzieję, że każdy w tym wpisie znajdzie coś dla siebie – nawet jeśli posiada już wszystkie lub większość wymienionych zabawek na smakołyki. Dajcie znać, czy mieliście styczność z wymienionymi zabawkami i jakich zabawek Wy używacie! A za tydzień zapraszam na drugą część wpisu z zabawkami do samodzielnego wykonania.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o
Share via
Copy link
Powered by Social Snap