Nie kupuj – adoptuj, a może każdemu według potrzeb?

Nie kupuj – adoptuj, a może każdemu według potrzeb?

Hasło “Nie kupuj, adoptuj” ma z pewnością ważne i dobre przesłanie. Jednak od pewnego czasu mam wrażenie, że jego pierwotne założenie zamieniło się w “Nie kupuj”. Kto, jak nie osoba, której życie wywróciło się do góry nogami po adopcji, ma na ten temat coś do powiedzenia? Będę pisać głównie o adopcji ze schroniska lub fundacji,…

Adopcja psa ze schroniska – o ograniczeniach i poświęceniach

Adopcja psa ze schroniska – o ograniczeniach i poświęceniach

Adopcja psa ze schroniska czasem wiążę się z wieloma wyrzeczeniami w życiu. Zawsze staram się opisywać moje doświadczenia z Ciri realistycznie. W poprzednim wpisie pisałam o tym, za co kocham Ciri i co jest w niej najlepsze. Nie wybaczyłabym sobie, gdybym opisywała adopcję tylko i wyłącznie w optymistycznym tonie, pomijając te aspekty mojego obecnego życia,…

Za co kocham mojego trudnego psa?

Za co kocham mojego trudnego psa?

Od początku mówię wprost o zachowaniach Ciri, zwłaszcza tych agresywnych i stresowych (o tym, z czym mamy “problem” pisałam głównie w tym wpisie oraz w zakładce O nas). Bardzo sobie cenię moje realistyczne podejście i bezpośredniość mówienia o naszych problemach, ale o ile zależy mi na zwiększaniu świadomości w sprawie trudnych adopcji, nie samymi problemami…

Adoptowałam agresywnego psa

Adoptowałam agresywnego psa

Przez kolejny miesiąc po adopcji na światło dzienne wychodziły wszystkie zachowania Ciri, nad którymi mieliśmy później pracować. Nie chcę i nie będę posługiwać się łatkami takimi, jak “agresywna”, “reaktywna”, “lękliwa”, ponieważ nie definiują one mojego psa. Całe szczęście od samego początku miałam tendencję, aby obserwować, opisywać i analizować jej konkretne zachowania. Mój pies ugryzł mojego…

Początki wcale nie były trudne

Początki wcale nie były trudne

Nasza historia zaczyna się 28 kwietnia 2018 roku, w sobotę. Tego dnia we wrocławskim schronisku zabrałam na spacer czarną szorstkowłosą suczkę o roboczym imieniu Nika. Termin adopcji psa wyznaczyliśmy na 30 kwietnia, na poniedziałek przed długim majowym weekendem. Mój chłopak postanowił wyjechać i wracał w niedzielę, a ja od miesiąca myślałam tylko i wyłącznie o…