O nas

Mam na imię Agnieszka i mieszkam we Wrocławiu. Od maja 2018 roku ja i mój chłopak Kacper dzielimy życie z suczką Ciri, adoptowaną z wrocławskiego schroniska. W chwili adopcji Ciri miała prawdopodobnie ok. 4 lata. Na blogu opowiadam, jak wygląda adopcja agresywnego psa ze schroniska.

Agresja

Ciri reagowała/reaguje agresją bez ostrzeżenia w stosunku do osób, którym nie ufa (czyli prawie wszystkich), w konkretnych kontekstach. Najbardziej reaguje na gwałtowne zmiany w otoczeniu, takie jak wstawanie z krzesła, wchodzenie do pomieszczenia, podchodzenie i witanie się. Najsilniej reaguje w zamkniętych przestrzeniach.

Stres

Ciri miała/ma duży problem ze stresem i lękiem na spacerach, generalnie nie lubi i nie chce na nie chodzić. Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Nie potrafi też odpoczywać, wyciszyć się, zrelaksować w żadnym miejscu poza naszym domem. Jej próg agresji w obcych miejscach jest dużo niższy.

Farmakologia

W kwietniu 2019 Ciri zaczęła zażywać klomipraminę, lek przeciwdepresyjny, który lekko obniża jej próg stresu i agresji.

Moja misja

A ja? Ja chcę być dla niej coraz lepszą opiekunką i trenerką, wiedzieć coraz więcej i rozumieć ją coraz lepiej. Dlatego cały czas rozwijam swoją wiedzę na temat stosowanej analizy zachowania (ABA). Chciałabym uświadamiać opiekunom, że adopcja agresywnego psa ze schroniska może być trudnym przeżyciem, ale da się z takim psem pracować za pomocą wzmocnienia pozytywnego, nie uciekając się do metod awersyjnych. O moich kompetencjach możecie przeczytać tutaj.

W tym wpisie szerzej opisuję zachowania agresywne, z którymi zetknęliśmy się w pierwszych tygodniach po adopcji. Naszą historię, włącznie z bardzo niemiłymi doświadczeniami z szukaniem odpowiedniego behawiorysty, możecie przeczytać w kategorii “Nasza historia”.

Zdjęcie tytułowe wykonane przez Asylum of Wind – Marcelina Dąbrowska.

Copy link
Powered by Social Snap