kooperacyjny trening medyczny i pielęgnacyjny

Kooperacyjny trening medyczny i pielęgnacyjny z psem

W tym tekście postanowiłam w końcu poruszyć temat, który od kilku miesięcy mnie niezmiernie fascynuje i zachwyca w pracy ze zwierzętami, czyli kooperacyjny trening medyczny i pielęgnacyjny (ang. cooperative husbandry training, cooperative care). Będę pisać tutaj głównie o wykorzystaniu go w życiu z psem, jednak zachowań pielęgnacyjnych można nauczyć każde zwierzę (“nawet” kota).

W Polsce o kooperacyjnym treningu medycznym i pielęgnacyjnym dopiero zaczyna się mówić. Co prawda, o “przyzwyczajaniu” psów do gabinetu weterynaryjnego i nieprzyjemnych zabiegów mówiło się chyba od początków “szkolenia pozytywnego” w Polsce. Istnieje jednak różnica między takim “przyzwyczajaniem” a nauczeniem psa, aby brał aktywny udział w swojej pielęgnacji. O ile kooperacyjny trening medyczny też zawiera elementy odwrażliwiania i przeciwwarunkowania, jest w nim też inny magiczny składnik. Wybór. Innymi słowy, szeroko pojęte “przyzwyczajanie” psa do zabiegów opiera się głównie na warunkowaniu klasycznym (jeśli w ogóle jest dobrze przeprowadzone, a nie polega na zalewaniu psa). Kooperacyjny trening medyczny podkreśla rolę warunkowania instrumentalnego. Jeśli jeszcze nie rozróżniasz tych sposobów uczenia się, zajrzyj do tego tekstu.

Skąd się wzięła idea kooperacyjnego treningu medycznego?

Podobnie jak całość szkolenia zwierząt z wykorzystaniem wzmocnienia pozytywnego, kooperacyjny trening medyczny ma swoje korzenie w szkoleniu dużych ssaków morskich oraz zwierząt w ogrodach zoologicznych. Wynika to z tego, że w przeciwieństwie do małych zwierząt domowych, w tym naszych psów, dzikich zwierząt nie możemy siłą zmusić do znoszenia zabiegów. Narkoza z kolei nie jest obojętna dla organizmu i głupio było używać jej do każdego drobnego zabiegu.

Dlatego trenerzy w ogrodach zoologicznych uczą zachowań, które ułatwiają zabiegi pielęgnacyjne: prezentowanie części ciała do zbadania, pozostawanie nieruchomo do pobrania krwi, otwieranie pyska. Zasada jest prosta – jeśli zwierzę nie chce uczestniczyć w ćwiczeniu, przerywa zachowanie i odchodzi, nie da się go zmusić do zmiany zdania. Zwierzę musi mieć na tyle dużą historię wzmocnień związaną z treningiem medycznym i pielęgnacyjnym, żeby nie chciało przerywać zabiegu.

Hiena podnosi głowę i pozostaje nieruchoma podczas pobierania krwi z szyi

Zastosowanie kooperacyjnego treningu medycznego w życiu z psem

Jeśli da się nauczyć nosorożca, żeby dobrowolnie otwierał pysk do przeglądu uzębienia, dlaczego nie nauczymy tego naszych psów? Niestety, większość psów jest słabsza od nas i łatwo poddaje się przymusowemu przytrzymaniu do zabiegów. To sprawia, że użycie siły jest dla ludzi po prostu łatwiejsze niż przejście przez długotrwały proces pracy z psem nad odpowiednimi zachowaniami i poczuciem bezpieczeństwa podczas zabiegów. Niektóre osobniki zamykają się w sobie, zamarzają, wpadają w wyuczoną bezradność. Problem pojawia się, gdy na stole weterynaryjnym psie ostrzeżenia eskalują w agresję (coś o tym wiem). Podejrzewam, że wiele psów przez problemy ze stresem w gabinecie weterynaryjnym pozostaje nieleczonych. Odpowiedź na te problemy jest jedna – kooperacyjny trening medyczny.

Pies wyraża zgodę na pobranie krwi poprzez wkładanie pyska do kagańca

Wybór, czyli fundament kooperacyjnego treningu medycznego

Możliwość wyboru pozytywnie wpływa na samopoczucie, nastrój i dobrostan, jest też naturalnie wzmacniająca. Analogicznie, brak możliwości wyboru jest awersyjny. Kiedy idę do mojej dentystki, wiem, że w dowolnym momencie mogę jej dać znać, że potrzebuję przerwy. Sama świadomość, że mam opcję wyjścia z niekomfortowej sytuacji sprawia, że siadam na fotel z minimalnym lękiem.

Na tym samym założeniu opiera się kooperacyjny trening medyczny. Psy, będąc całkowicie zależne od swoich opiekunów, mają w życiu bardzo dużo kontroli i bardzo mało wyboru. Każda możliwość wyboru, jaką możemy im dać będzie wzmacniająca. Zwłaszcza przy zabiegach potencjalnie nieprzyjemnych i awersyjnych.

Wybór jest czynnikiem, który odróżnia kooperacyjny trening medyczny od przyzwyczajania psa do dotyku i zabiegów bez pytania o jego zdanie. W tym drugim przypadku pies nie jest nauczonych bezpiecznych zachowań, które pomogą mu wyjść w sytuacji, a my zwyczajnie możemy przegapić wiele jego sygnałów mówiących o tym, że nie czuje się komfortowo. Pies też może tolerować pewne czynności z naszej strony tylko po to, żeby dostać jedzenie, co sprawia że jest skonfliktowany pomiędzy zdobyciem jedzenia, a uniknięciem awersyjnej sytuacji.

Zdejmuję Ciri opatrunek po pobraniu krwi, leżenie płasko oznacza zgodę na manipulację

Na czym dokładnie polega kooperacyjny trening medyczny?

W kooperacyjnym treningu pielęgnacyjnym uczymy zachowań oznaczających zgodę zwierzęcia na wykonanie przez nas jakiegoś zabiegu. Nie mam tu na myśli tylko zabiegów w gabinecie u weterynarza, wręcz przeciwnie, taki trening zaczynamy w domu, od prostych czynności, które możemy wykonać sami. Może to być czesanie, obcinanie pazurów, mycie zębów czy czyszczenie uszu. Pozycje oznaczające zgodę zwierzęcia będą się różnić w zależności od zabiegu, który chcemy przeprowadzić. Najczęściej uczymy przedłużonego targetu dłoni nosem lub podbródkiem, leżenia płasko na boku, wchodzenia łapami na platformę i opierania głowy na krześle lub kolanach. Te zachowania muszą być dopracowane do perfekcji w różnych rozproszeniach (takich jak nasz ruch) zanim weźmiemy się za wprowadzenie konkretnych zabiegów i narzędzi.

Jedna z naszych pierwszych sesji z opierania brody na krześle (pod koniec filmu)

Nauka przyjmowania danej pozycji daje psu narzędzia do wyraźnego powiedzenia nam “tak” (przyjęcie pozycji) i “nie” (opuszczenie pozycji) w bezpieczny dla nas sposób. Te zachowania zastępują eskalowanie do warczenia i innych wyraźnych sygnałów ostrzegawczych, ponieważ pomagają osiągnąć tą samą funkcję. Po opuszczeniu pozycji, pies może zmienić zdanie i do niej wrócić albo całkowicie odejść z ćwiczenia. W takiej sytuacji kończymy i dajemy mu np. Konga albo rozsypujemy smaczki. Dzięki temu unikniemy stawiania psa w pozycji, w której musi on zaangażować się w ćwiczenie, żeby dostać jedzenie. Taki wymóg byłby dawaniem psu fałszywego wyboru i nie zgadzałby się z całą ideą kooperacyjnego treningu.

Bardzo ważną cechą kooperacyjnego treningu medycznego jest to, że nie używamy podczas niego haseł werbalnych (tradycyjnie, choć niepoprawnie, zwanych “komendami”). Używanie ich mogłoby obniżyć dobrowolność udziału psa w ćwiczeniu. To hasła środowiskowe pokazują psu możliwość zaangażowania się w dane ćwiczenie. Może to być rozłożony na podłodze kocyk, na którym nauczyliśmy psa kłaść się na boku, albo położony na krześle ręczniczek, który wskazuje miejsce położenia brody.

Oczywiście oprócz nauki odpowiednich pozycji oznaczających zgodę, nadal musimy obserwować mowę ciała zwierzęta i wypatrywać sygnałów świadczących o jego ewentualnym dyskomforcie. Ryzyko tego dyskomfortu lub przegapienia jego objawów jest jednak dużo mniejsze dzięki podarowaniu psu narzędzi do powiedzenia “nie”.

Kooperacyjne czesanie

Kooperacyjny trening medyczny i pielęgnacyjny, a szczęście i dobrostan psa

Kooperacyjny trening medyczny i pielęgnacyjny (jak każdy poprawnie przeprowadzony trening) jest jednym ze sposobów na zapewnienie psu wzbogaconego środowiska. Możliwość wyboru i aktywnego uczestniczenia w swojej pielęgnacji, obniża u psa stres, co skutkuje poprawionym dobrobytem. Dzięki wyposażeniu psa w narzędzia do wyrażania swoich potrzeb, trening medyczny pogłębia wzajemną więź i jakość komunikacji zwierzęcia z opiekunem.

Trening medyczny z psem – czy ma jakieś wady?

Nie ukrywam, że nauka zachowań potrzebnych do kooperacyjnego treningu medycznego często stawia wyzwania nawet przed takim zapaleńcem, jak ja. Dla wielu osób poświęcenie czasu i chęci na poznanie zasad rządzących zachowaniem będzie murem nie do przeskoczenia.

Taki trening jest procesem długotrwałym i może się zdarzyć, że będziemy musieli wykonać psu jakąś procedurę, na którą nie jest gotowy. Takie przymusowe wykonanie zabiegu może (choć nie musi) wprowadzić regres do naszego treningu.

Mimo konieczności włożenia ogromu pracy w poprawnie przeprowadzony trening medyczny, uważam, że kiedy tylko mamy taką możliwość, naszym obowiązkiem jest wprowadzenie go w życie naszych zwierząt i popularyzowanie go. Bo kto, jak nie my? 🙂

Co robić, kiedy trzeba coś zrobić przed “ukończeniem” treningu medycznego?

Przede wszystkim, nie pytaj o zgodę, jeśli nie zaakceptujesz odmowy. Takie nadużycie zaufania najczęściej prowadzi do regresu w kooperacyjnym treningu medycznym.

Jeśli musimy wykonać jakąś procedurę “na siłę” (co jest całkowicie zrozumiałe i czasem się zdarza nawet najlepszym), postarajmy się, żeby kontekst różnił się jak najbardziej od naszych okoliczności “treningowych”.

Nie używajmy w takiej sytuacji sprzętu, który zazwyczaj jest obecny przy treningu medycznym. W miarę możliwości zmieńmy kontekst całej sytuacji, żeby jak najmniej się kojarzył z treningiem, którego nie chcemy sobie “spalić”. Jeśli to możliwe, zajmijmy psa jedzeniem w czasie zabiegu. Należy jednak uważać. Jeśli nasz pies jest raczej niejadkiem i zdarza mu się odmawiać jedzenia w stresujących sytuacjach, może skojarzyć jedzenie z awersyjnym bodźcem.


Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłam Wam ideę kooperacyjnego treningu medycznego i pielęgnacyjnego i jego zastosowanie w życiu z psem. Temat jest bardzo szeroki i nie sposób zgłębić go w jednym wpisie. Ja ze swojej strony z całego serca mogę polecić kurs na Tromplo prowadzony przez Iris Castaing, w którym brałam udział w lutym i tam nauczyłam się prawie wszystkiego, co wiem o kooperacyjnym treningu medycznym. Kurs startuje ponownie w czerwcu! Często trening medyczny pokazują też na swoim Facebooku Agnieszka Janarek i The Unlikely Tricksters by Vidhya Karthikeyan. To wszystko niestety materiały anglojęzyczne. Jednak mam nadzieję, że wraz z większą liczbą pojawiających się w Polsce publikacji i kursów na ten temat, coraz więcej osób zacznie interesować się takim treningiem i stosować go w życiu ze swoim psem. Ach, i koniecznie zajrzyjcie na nasz fanpage na Facebooku, ponieważ tam najczęściej pokazuję kooperacyjny trening medyczny z Ciri!

Literatura:
Tromplo, kurs Empowered dogs: Cooperative Husbandry Training z Iris Castaing
Wykład “ABC Analizy Behawioralnej” z Agnieszką Janarek

Zdjęcie tytułowe wykonane przez Asylum of Wind – Marcelina Dąbrowska.

Powiązane wpisy
0 0 vote
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Share via
Copy link
Powered by Social Snap