Nie kupuj – adoptuj, a może każdemu według potrzeb?

Nie kupuj – adoptuj, a może każdemu według potrzeb?

Hasło “Nie kupuj, adoptuj” ma z pewnością ważne i dobre przesłanie. Jednak od pewnego czasu mam wrażenie, że jego pierwotne założenie zamieniło się w “Nie kupuj”. Kto, jak nie osoba, której życie wywróciło się do góry nogami po adopcji, ma na ten temat coś do powiedzenia? Będę pisać głównie o adopcji ze schroniska lub fundacji,…

Adopcja psa po przejściach a miejsce w życiu

Adopcja psa po przejściach a miejsce w życiu

Odpowiedzialna adopcja psa po przejściach to nie jest decyzja, którą powinno się podjąć z dnia na dzień. We wpisie o ograniczeniach i poświęceniach wspominałam już o konieczności poświęcenie trudnemu psu czasu na wspólną pracę. Razem z czasem potrzebne jest też zaangażowanie i chociaż minimalna chęć zdobywania wiedzy o psach. Otwartość na nową wiedzę Niektórym pieskom…

Adopcja trudnego psa – co zmieniła w moim życiu na lepsze?

Adopcja trudnego psa – co zmieniła w moim życiu na lepsze?

Nie ma dnia, żeby nie myślała o tym, ile zmieniła w moim życiu adopcja trudnego psa, takiego jak Ciri. Wiele rzeczy musiałam poświęcić, o czym pisałam w tekście o ograniczeniach i poświęceniach. Ale wciąż nie mogę się nadziwić, o ile lepszym człowiekiem uczynił mnie mój problemowy pies. W tym wpisie postaram się pochylić nad tym,…

Adopcja psa ze schroniska – o ograniczeniach i poświęceniach

Adopcja psa ze schroniska – o ograniczeniach i poświęceniach

Adopcja psa ze schroniska czasem wiążę się z wieloma wyrzeczeniami w życiu. Zawsze staram się opisywać moje doświadczenia z Ciri realistycznie. W poprzednim wpisie pisałam o tym, za co kocham Ciri i co jest w niej najlepsze. Nie wybaczyłabym sobie, gdybym opisywała adopcję tylko i wyłącznie w optymistycznym tonie, pomijając te aspekty mojego obecnego życia,…

Adoptowałam agresywnego psa

Adoptowałam agresywnego psa

Przez kolejny miesiąc po adopcji na światło dzienne wychodziły wszystkie zachowania Ciri, nad którymi mieliśmy później pracować. Nie chcę i nie będę posługiwać się łatkami takimi, jak “agresywna”, “reaktywna”, “lękliwa”, ponieważ nie definiują one mojego psa. Całe szczęście od samego początku miałam tendencję, aby obserwować, opisywać i analizować jej konkretne zachowania. Mój pies ugryzł mojego…

Początki wcale nie były trudne

Początki wcale nie były trudne

Nasza historia zaczyna się 28 kwietnia 2018 roku, w sobotę. Tego dnia we wrocławskim schronisku zabrałam na spacer czarną szorstkowłosą suczkę o roboczym imieniu Nika. Termin adopcji psa wyznaczyliśmy na 30 kwietnia, na poniedziałek przed długim majowym weekendem. Mój chłopak postanowił wyjechać i wracał w niedzielę, a ja od miesiąca myślałam tylko i wyłącznie o…